Nazywam się ks. Stanisław Zioła i mam zaszczyt pełnić funkcję dziekana Wydziału Apokatastasis Sląskiej Szkoły Ikonograficznej.
Moja droga z ikoną zaczęła się od głębokiej fascynacji teologią obrazu – już podczas studiów seminaryjnych badałem spór o święte ikony w pierwszym tysiącleciu, próbując zrozumieć, jak ludzka ręka może z szacunkiem dotknąć tego, co Boskie.
Ogromnym punktem zwrotnym w moim postrzeganiu sztuki sakralnej stała się twórczość i myśl Jerzego Nowosielskiego. Jego genialna synteza surowej teologii Wschodu z nowoczesną wrażliwością do dziś pozostaje dla mnie fundamentalną inspiracją. Nowosielski uczył, że ikona nie jest dekoracją, ale przestrzenią, w której wieczność realnie przenika się z naszą doczesnością – i to właśnie myślenie staram się wnosić do swojej pracy.
Dziś, jako kapłan diecezji opolskiej oraz dziekan Wydziału Ikonopisarstwa „Anastasis” w Śląskiej Szkole Ikonograficznej, łączę posługę duszpasterską z tradycyjnym warsztatem kanonicznego pisania ikon.
Dla mnie ikona to „okno ku wieczności” i wizualne narzędzie ewangelizacji. W świecie pełnym chaosu, pośpiechu i krzykliwych obrazów, zapraszam Cię do zatrzymania się przed Obliczem, które rodzi się w ciszy, modlitwie i wierności wielowiekowej tradycji bizantyjskiej.
Zapraszam Cię mojej pracowni i wejdź głębiej w ten świat.
Zapisz się, aby otrzymywać zakulisowe opowieści zza warsztatu, poznawać sekrety tradycyjnych technik bizantyjskich oraz jako pierwszy dowiadywać się o nowych ikonach i projektach. Zero spamu – tylko czyste piękno sacrum i sztuki.
W mojej drodze twórczej szczególne miejsce zajmuje Śląska Szkoła Ikonograficzna – ruch w Kościele rzymskokatolickim o strukturze stowarzyszenia, z którym jestem głęboko związany. To wyjątkowe środowisko, które skupia osoby piszące ikony, teologów oraz twórców sztuki sakralnej, łącząc wokół tej samej pasji zarówno osoby świeckie, jak i duchowne.
Obecnie mam zaszczyt pełnić funkcję dziekana Wydziału Apokatastasis Sląskiej Szkoły Ikonograficznej.
Na całym Górnym Śląsku działa kilkanaście takich wydziałów, a każdy z nich to żywa, samodzielna wspólnota malarzy. W ramach naszego wydziału:
tworzymy ikony według wspólnego, przekazywanego w Szkole rytuału,
dbamy o ciągłą formację artystyczną i warsztatową,
kształtujemy duchowość opartą na głębokiej kontemplacji liturgicznego obrazu.
Skąd uniwersyteckie nazewnictwo? Moja funkcja dziekana wynika bezpośrednio ze struktury Śląskiej Szkoły Ikonograficznej, która opiera się na klasycznych wzorcach uniwersyteckich, czerpiących ze średniowiecznej, kościelnej tradycji. To właśnie z niej przejmujemy nasz edukacyjny charakter, nazewnictwo urzędów, zasady budowania relacji we wspólnocie oraz ścisłą więź z lokalnym Kościołem.
Nasza działalność to jednak nie tylko praca w zaciszu pracowni. Prowadzimy regularne zajęcia i letnie warsztaty wakacyjne. Ściśle współpracujemy również z Wydziałem Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego oraz lokalnymi samorządami, promując sztukę sakralną i dzieląc się warsztatem z kolejnymi osobami pragnącymi zgłębiać tajemnice pisania ikon.
Choć dziś nasza formacja opiera się na dojrzałych ramach organizacyjnych i akademickich, korzenie tej drogi były niezwykle proste i pokorne. Wszystko zaczęło się latem 2012 roku w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kluczborku, gdzie posługiwałem jako wikariusz.
Iskrą stało się spotkanie ludzi noszących w sercu to samo głębokie pragnienie. Przyszła wówczas do mnie pani Małgorzata Duda – jak wspominała, od dłuższego czasu szukała kursu ikonograficznego, a wówczas ks. diakon Tomasz Szczeciński podpowiedział jej, że dzielę tę samą pasję. Już następnego dnia rozmawialiśmy o wspólnej pracy. Do grupy dołączył także m.in. Jacek Nakonieczny, w którym zachwyt ikoną zaszczepił ponad dwie dekady wcześniej ks. Dariusz Klejnowski-Różycki.
Naszą pierwszą „pracownią” stał się zwykły parafialny garaż. Nie mieliśmy wtedy profesjonalnych desek z idealnie wygładzonym lewkasem – pierwsze próby i techniczne ćwiczenia wykonywaliśmy na zwykłych deskach do krojenia chleba. Pierwszym wspólnie napisanym obliczem był Chrystus Pantokrator.
Z tych skromnych, wakacyjnych spotkań w garażu wyrosła szkółka ikonopisarska Theotokos School. To tamte pierwsze kroki, stawiane w prostocie i zmaganiu z surową materią, dały początek wspólnocie, która z biegiem lat dojrzała, rozwinęła skrzydła i stała się integralną częścią wielkiej rodziny Śląskiej Szkoły Ikonograficznej. Pokazuje to, że w świecie ikony każda droga zaczyna się od cierpliwości, pokory i odwagi postawienia pierwszej kreski.
Fot. Anna Kwaśnicka / Gość Niedzielny (zobacz artykuł źródłowy)
Zdjęcie wykonane podczas konferencji naukowej „Nowosielski. Profeta z Krakowa”, która odbyła się w dniach od 10 do 11 października 2023 roku w auli Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie.
Więcej na temat konferencji kliknij tutaj.
Pisanie ikon w moim życiu to nieustanny dialog praktyki warsztatowej z dociekaniem naukowym. Równolegle z pracą przy sztaludze i prowadzeniem wydziału w Śląskiej Szkole Ikonograficznej, przestrzeń moich poszukiwań akademickich koncentruje się wokół postaci i myśli prof. Jerzego Nowosielskiego — krakowskiego malarza i teologa prawosławnego.
Bezpośrednim impulsem do podjęcia badań w ramach pracy doktorskiej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego stało się poruszające wyznanie samego Nowosielskiego. Artysta wielokrotnie podkreślał, że choć doskonale wie i doświadczył, czym jest zło, nie potrafi zdefiniować, czym jest piękno. Zamiast formułować sztywne tezy, zbliżał się do niego drogą apofatyczną — pokazując raczej, czym ono nie jest.
W mojej pracy naukowej podejmuję próbę odpowiedzi na pytanie, jak w świetle tej pozornej sprzeczności odczytywać fenomen jego sztuki. Nowosielski nie dzielił rzeczywistości na sacrum i profanum — w jego ujęciu całe stworzenie dąży do eschatologicznej pełni. Wychodząc z bolesnego doświadczenia skażenia ludzkiej natury i zła świata, traktował twórczość malarską jako swoistą spowiedź artysty oraz wyraz tęsknoty za utraconym Rajem.
Własna praktyka ikonopisarska pozwala mi spojrzeć na dzieło Nowosielskiego głębiej — poza czystą estetykę formy, w samą przestrzeń ducha. Przypomina to, że ikona nie jest jedynie sprawnie wykonanym obrazem, lecz przede wszystkim miejscem spotkania i dotknięcia tajemnicy, która wymyka się ludzkim definicjom.
Zapraszam do wysłuchania wywiadu nagranego dla Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego,
w którym dzielę się kulisami pracy nad rozprawą doktorską i osobistym odczytaniem twórczości Jerzego Nowosielskiego.
📻 Zapraszam do wysłuchania audycji Okno ku wieczności, czyli ikonopisarstwo oraz innych materiałów związanych z życiem duchowym.
Z wiarą szukam (o małżeństwie) 27 maja 2022
Z wiarą szukam (o postanowieniach noworocznych) 10 stycznia 2022
Z wiarą szukam (o teologii ciała cz.2) 2 lipca 2021
Z wiarą szukam (o teologii ciała cz.1) 25 czerwca 2021
Z wiarą szukam (o pokusach i wystawianiu na próbę) 6 listopada 2020
Okno ku wieczności, czyli ikonopisarstwo 14 lipca 2020